Pod koniec 2021 r. wielu polski emerytom ma zostać wypłacona 14. emerytura – planuje obecny rząd. Jednak – jak się okazuje – nie każdy otrzyma pełną kwotę, a niektórzy nie zobaczą ma swoim koncie nawet złotówki. Uwzględniając przyszłoroczną waloryzację emeryt może spodziewać się, że 14. emerytura wyniesie 1.270 zł brutto (1.038 zł na rękę). Szacuje się dziś, że niemal 700 tys. osób nie otrzyma wcale 14. Emerytury, ale prawie 9 mln ludzi ma ją otrzymać.

Okazuje się jednak, że nie każdy otrzyma taką kwotę, a niektórzy, a jest ich ponad 700 000, nie dostaną nawet złotówki. Dlaczego? Rząd zaplanował jej wypłatę na listopad 2021 r. w kwocie równiej najniższej emeryturze. To jaką kwotę emeryci otrzymają, zależy od tego, jak wysokie świadczenia emerytalno-rentowe otrzymują.

W przypadku wypłaty 14. emerytury prawo do świadczeń musi emeryt posiadać na dzień 31 października 2021 i nie może być w tym dniu zawieszone. Wypłata przewidziana będzie z listopadowymi emeryturami i rentami w 2021 roku. Według szacunków rządu dodatkowe świadczenie otrzyma ok. 9,1 mln świadczeniobiorców (prawie 94 proc. emerytów i rencistów), w tym 7,9 mln dostanie wypłatę w pełnej wysokości.

>>> Co robić na emeryturze i jak się do niej przygotować? Poradnik<<<

Szacuje się dziś, że niemal 700 tys. osób nie otrzyma wcale 14. emerytury bo rząd ustalił limit dochodowy. Wynika z niego, że 14. emerytura w pełnej kwocie przysługiwać będzie tylko osobom, które otrzymują świadczenia do 2.900 zł brutto (2.414 zł na rękę). Gdy ktoś otrzymuje większą kwotę, wówczas 14. emerytura będzie wypłacana w kwocie proporcjonalnej do wysokości świadczenia – im wyższe świadczenie emerytalno-rentowe, tym mniejszy dodatek.

W związku z ustalonym progiem dochodowym, niższe wypłaty dostanie 1 mln 200 tys. Polaków. Natomiast prawie 700 000 emerytów i rencistów, którzy otrzymują świadczenia w kwocie wyższej niż 4.170 zł brutto (3.452 zł na rękę), nie zobaczy na swoim koncie ani złotówki z 14. emerytury.