Aż 140 tys. Polek może domagać się podwyższenia emerytury. To skutek ostatniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Orzekł on, że zmienione zasady ustalania wysokości emerytur kobiet z rocznika 1953, które pobierały wcześniejszą emeryturę, są niezgodne z konstytucją.

Wszystkie kobiety urodzone w 1953 r., które przeszły na wcześniejszą emeryturę w wieku 55 lat, po przepracowaniu 30 lat mogą domagać się prawa do wyższej emerytury, a te, którym ją zaniżono, mogą żądać zwrotu niesłusznie potrąconych kwot. Problem dotyczy w Polsce aż 143 tys. kobiet.

>>Emerytury po nowemu od 1 marca. Sprawdź ile dostaniesz<<<

Kobiety te dostawały wcześniejsze emerytury i jednocześnie pracowały, odkładając kolejne składki emerytalne. Liczyły, że gdy osiągną 60 lat i przejdą na emeryturę powszechną, będzie miały wyższe świadczenie – bo ZUS doliczy im dodatkowe składki. 1 stycznia 2013 r. zmieniono przepisy. Emerytura w wieku 60 lat dla kobiet będzie pomniejszona o kwotę wcześniej wypłaconych wcześniejszych emerytur. Zamiast podwyżki czekała obniżka emerytur.

Wielu kobietom, wyliczając nową emeryturę powszechną, ZUS odjął bowiem wszystkie kwoty wypłaconych wcześniejszych emerytur. To oznaczało zmniejszenie kapitału składkowego i automatycznie zmniejszenie świadczenia o 400 zł.

>>Dorabiałaś? Przelicz swoją emeryturę na nowo<<<

Tysiące kobiet z rocznika 1953 r. zalewały skargami Ministerstwo Pracy, ZUS i Rzecznika Praw Obywatelskich. Jedna z pokrzywdzonych podała sprawę do Sądu Okręgowego w Szczecinie, a ten wysłał pytanie do Trybunału Konstytucyjnego. Do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, wnosząc o uznanie niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu. Trybunał uznał ostatecznie, że wprowadzone przepisy rzeczywiście były niekonstytucyjne.