Jakie będą emerytury dla matek w 2019 – tzw. matczyne emerytury? Na razie eksperci ostrzegają, że emeryturę dla matek będą mogły wyłudzać kobiety, którym odebrano prawa rodzicielskie. Nowe przepisy mają wejść od stycznia, ale na razie projekt przygotowywany przez resort rodziny jest dziurawy.

ZUS domaga się dodatkowych uprawnień, by móc sprawdzać czy nie jest oszukiwany przez matkę lub ojca składające wniosek o świadczenie.

Emerytura dla matek i ojców z co najmniej 4 dzieci

Świadczenie ma być przyznane: matce, która urodziła i wychowała lub wychowała co najmniej czworo dzieci; ojcu, który wychował co najmniej czworo dzieci – w przypadku śmierci matki dzieci albo porzucenia dzieci przez matkę.

Minister rodziny Elżbieta Rafalska chce, by od stycznia weszły w życie przepisy przyznające matkom co najmniej czworga dzieci prawo do specjalnej emerytury. Projekt ustawy na razie mam wiele błędów, które resortowi wypomina także ZUS. Wskazuje on, że prawo do świadczenia ma być przyznawane na podstawie dokumentów, które będą składać matki ubiegające się o świadczenie. ZUS ma sprawdzać stan faktyczny, ale nie dano mu do tego żadnych narzędzi.

ZUS chce sprawdzać wnioski o matczyną emeryturę

Świadczenie będą mogły być z łatwością wyłudzane przez kobiety, którym nawet odebrano prawa rodzicielskie. Jeśli ten fakt zatają, ZUS nie będzie mógł tego sprawdzić. ZUS wskazuje m.in., że projekt obecnie umożliwia pobieranie świadczenia kobietom z emeryturą mniejszą niż minimalna, które czerpią dochody z innych źródeł, na przykład najmu gospodarstwa rolnego. Nie będą musiały się z tych dochodów tłumaczyć.

ZUS chce, by przepisy umożliwiały pozyskiwanie i przetwarzanie danych niezbędnych do przyznania, ustalania wysokości i wypłacania świadczenia od innych organów lub instytucji. Chce mieć prawo do sprawdzania, czy nie jest oszukiwany przez osoby składające wniosek o świadczenie.