W 2019 i w 2020 r. nadal będzie wypłacana emerytura matczyna. Chodzi o ustawę, która każdej kobiecie, która urodzi i wychowa przynajmniej czwórkę dzieci, zapewnia prawo do emerytury minimalnej.

Świadczenie dostają zarówno matki, które nigdy nie pracowały, jak i te, które pracowały, ale zbyt krótko (np. tylko 4-5 lat), aby wypracować kapitał do emerytury minimalnej. Pierwszym państwo sfinansuje całą emeryturę, drugim dopłaci różnicę do wysokości najniższego świadczenia.

By dostać przynajmniej emeryturę minimalną, kobieta musi pracować i odprowadzać składki przez 20 lat (mężczyzna o pięć lat dłużej). Ojciec może skorzystać z prawa do świadczenia w przypadku śmierci matki dzieci, porzucenia dzieci przez matkę lub w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania dzieci. Emeryturę będzie można pobierać po osiągnięciu wieku emerytalnego – 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat – mężczyzn.

Każda matka, która chce dostać emeryturę, musi złożyć wniosek do ZUS lub KRUS. Do wniosku należy dołączyć oświadczenie o sytuacji rodzinnej, majątkowej i materialnej. Nie ustalono żadnego kryterium dochodowego, które by pozbawiało szans na emeryturę.