Rząd w związku z oczekiwanym spowolnieniem gospodarczym, spowodowanym epidemią koronawirusa, planuje teraz zamrożenie płac w budżetówce, zawieszenie podwyżek płacy minimalnej oraz chce zrezygnować z wypłaty 14. emerytury. Kolejnym krokiem ma być wydanie emerytalnych oszczędności z Funduszu Rezerwy Demograficznej.

Pieniądze z FDR to może być jednak za mało. Dziś wiadomo już, że być może rząd będzie oszczędzał przez zamrożenie płaci w budżetówce w przyszłym roku i wycofanie się z podwyżki płacy minimalnej. Od stycznia 2020 płaca minimalna miała wzrosnąć z 2250 zł do 2600 zł brutto (o 15,5 proc.). Od 2021 r. miało to być już 3 tys. zł brutto, a od 2024 4 tys. zł brutto.

Jeżeli już w 2021 r będzie podwyżka płacy minimalnej to niewielka. Drugie rozwiązanie? Płaca w przyszłym roku pozostanie na takim samym poziomie jak obecnie. Wiemy tylko, że na pewno w kwietniu będzie wypłacona 13. emerytura (1200 zł brutto).

Czy 13. i 14. emerytura będą wypłacone też w przyszłym roku? – Emerycie otrzymają 1200 zł brutto trzynastej emerytury już w kwietniu, a czternaste emerytury będą z kolei wypłacane na jesieni przyszłego roku – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

Na razie pewna jest tylko wypłata 13. emerytura w tym i przyszłym roku. Wypłacanie14. emerytury jest obecnie bardzo niepewne.